Jesteśmy teraz w Polsce

Łatwy trekking niedaleko Bled, Vintgar Gorge, Słowenia

Być w Bledzie i nie usłyszeć o Vintgar Gorge jest niełatwo. Szczególnie gdy lubi się trekking.   Jest to drewniana ścieżka, 1.5 km w jedną stronę. Idzie się wzdłuż turkusowej rzeki płynącej wąskim kanionem. Spacer trwa około póltorej godziny w dwie strony. Choć było pochmurnie i mokro, ścieżka była nawet bezpieczna.   Zdecydowanie polecamy.

Read More »

Jezioro Bled, Słowenia

  Jezioro Bled to najbardziej znane miejsce w Słowenii. Miejsce, które przyciąga co roku ogromną ilość turystów i zdecydowanie warte jest zobaczenia. Piękne jezioro otoczone lasami, gdzie w tle górują Alpy, a w centrum stoi malutki kościółek na wyspie, do której można dopłynąć jedynie łódką napędzaną wiosłami. Średniowieczny zamek ulokowany na zboczu wzgórza to najlepszy punkt widokowy na jezioro i ...

Read More »

Zachód słońca na łódce: Jezioro Inle, Birma

Trzeciego dnia umówiliśmy się po południu z naszym “kierowcą” łódki, by wypłynąć na godzinkę na zachód słońca. Było ładnie, pogoda nam się udała. Mimo wszystko nie czuliśmy się komfortowo, gdy podpłynął do nas lokalny rybak, zaczął wyginać się i wywijać nogą, tylko po to, by kilka minut później wyciągnąć rękę po napiwek. Ciekawe czy rybak ten wypłynął po południu na ...

Read More »

Ponure Mandalay bez aparatu fotograficznego

To nie był najlepszy dzień. Obudziliśmy się w sympatycznym hostelu, by zobaczyć, że za oknem ciemne chmury i pada deszcz. Na dole była już grupka ludzi, która wstała na zbyt wczesne śniadanie, wszyscy zaspani po wczorajszej długiej imprezie. Po jakimś czasie udało nam się zebrać grupkę chętnych na zwiedzanie najważniejszych części miast. Wiedzieliśmy, że Mandalay jest duże, w końcu jest ...

Read More »

Jednodniowa wycieczka po jeziorze: Inle Lake, Birma

To miał być idealny dzień spędzony z dala od turystów. Och, ale się naczytałam o jeziorze Inle! Że piękne, że cudowne, że ciekawe, ale że mega turystyczne. Tak bardzo chciałam zobaczyć je inaczej. Gdzieś na innym blogu znalazłam kontakt do lokalnego faceta wynajmującego łódki, który ponoć chętny jest zabrać turystów do mniej popularnych miejsc, zna angielski i opowiada ciekawe historie. ...

Read More »

Puszyste zielone poduszki z herbaty: Cameron Highlands, Malezja

Zaczęło się od krętej drogi, od której robiło mi się słabo i gęstego deszczu, który ani przez chwilę nie przestawał padać przez cały pierwszy dzień. Spędziliśmy go w naszym malutkim pokoju, wdychając zapach wilgoci i grzyba na suficie. Spaliśmy w średniej jakości hostelu, raczej tanim, którego właściciel był bardzo sympatyczny i pomocny. Wilgoć przenikała wszystkie ściany, ale cóż się dziwić. ...

Read More »

Bandung i wulkan Kawah Putih, Indonezja

Droga pociągiem z Jakarty to było coś. Wyruszyliśmy wcześnie rano pociągiem, zajęliśmy najtańsze miejsca przy oknie. Renato przysypiał, a ja nie mogłam przestać gapić się w dal. Mega intensywna zieleń traw i pół ryżowych mieszała się z czerwoną ziemią i ciemnym brązem palm. Ludzie bez wytchnienia pracowali w polach, dzieci biegały po kałużach, samochody stały w ogromnych korkach. Było płasko, ...

Read More »

Do piekła i z powrotem: Krater Iljen, Jawa, Indonezja

Czas zejść w dół do czegoś, co wiele osób nazywa piekłem na ziemi. Zejść do aktywnego wulkanu, który wypluwa ze swojego wnętrza siarkę, a równocześnie jest głównym źródłem dochodu dla wielu rodzin żyjących we wschodniej części Jawy. No i stało się. Schodzimy wgłąb aktywnego i niebezpiecznego wulkanu, a na dodatek za to płacimy. A ci ludzie robią to codziennie od ...

Read More »

Wyspa Ogrów, Mawlamyine

Będąc w Mawlamyine napewno usłyszycie o Wyspie Ogrów. Dopłynać tam można promem, pełnym ludzi, motorów i różnych dziwacznych towarów. Bilet na prom kosztuje 9800 Kyatów za dwie osoby w dwie strony. Na wyspie zaczepił nas lokalny przewodnik i ostatecznie zgodziliśmy się pojechać z nim, jako że zapewniał transport i oprowadzanie po lokalnych wioskach. Nasz przewodnik okazał się bardzo sympatyczny, płynnie ...

Read More »

Rozczarowujące początki nad jeziorem Inle

Jezioro Inle miało być fantastyczne. Naczytałam się o tym miejscu bardzo, bo wiedziałam, że jest to jedno z bardziej turystycznych miejsc w Birmie, a ja chciałam od tego trochę uciec. Czy się udało? Chyba nie, ale co z tego, i tak było cudownie. Zaczęło się nieprzyjemnie. Po pierwsze całonocna podróż z Bago totalnie nas wykończyła. W autobusie było zimno, ciasno, ...

Read More »